11.1 C
Rzeszów
piątek, 4 kwietnia, 2025

Protest w Głogowie Małopolskim: Nie chcemy spalarni!

REKLAMA

Już obecnie jest nie do wytrzymania. Taki smród, że latem okna nie można otworzyć. A teraz chcą nam jeszcze dołożyć spalarnię niebezpiecznych odpadów! – mówią mieszkańcy gminy Głogów Małopolski. W czwartek przed miejscowym Ratuszem zorganizowali pikietę, głośno skandując: NIE!


Mieszkańcy dowiedzieli się, że w Przewrotnem ma powstać spalarnia. Już teraz od ponad 20 lat działa tam niemiecki zakład Saria, zajmujący się utylizacją odpadów pochodzenia zwierzęcego. Firma na swojej stronie chwali się, że zakład został rozbudowany, zmodernizowany i w pełni dostosowany do wymogów stawianych przez polskie i unijne normy. Ma własną biologiczną oczyszczalnię ścieków oraz inne rozwiązania, które mają dbać o to, aby nie był uciążliwy dla otoczenia.

Według mieszkańców, teraz spółka Remondis, postanowiła przy istniejącym zakładzie Saria wybudować spalarnię odpadów niebezpiecznych, która ma być przeniesiona z Rzeszowa. Miejscowi nie darzą inwestora zaufaniem, bo zawnioskował o budowę spalarni nie likwidując obecnego problemu. A chodzi o uciążliwy fetor.

– Są dni kiedy nie można otworzyć okna, wywiesić prania, bo przykry zapach przenika wszystko. Ludzie skarżą się na wymioty, bóle głowy. Niedaleko zakładu funkcjonuje szkoła, gdzie w czasie lekcji nie można nawet przewietrzyć sali – skarżą się mieszkańcy. Boją się, że dodatkowa spalarnia wpłynie negatywnie na jakość powietrza, a tym samym na ich zdrowie.

Burmistrz odpowiada

W czwartek mieszkańcy przynieśli transparenty i głośno protestowali przed Urzędem Miasta w Głowie Małopolskim. Domagali się reakcji władz gminy, aby zablokowały inwestycję.

Wywołany przez pikietujących burmistrz Paweł Baj, wyszedł do zebranych i zabrał głos. Stwierdził, że wszystko musi odbyć się zgodnie z prawem. – To jest pierwszy etap, musimy zapoznać się ze wszystkimi opiniami także tych instytucji, które rozpatrują wniosek inwestora. Wtedy odbędzie się sesja rady gminy i będą podjęte decyzje – tłumaczył.

Stwierdził, że osobiście jest przeciwny inwestycji. – Nie chcę aby smrody z Rzeszowa, przyjeżdżały na teren naszej gminy. Mieszkańcy teraz skarżą się na fetor i zakład nie radzi sobie z tym problemem. Nie ma zatem gwarancji, że problem nie będzie narastał – tłumaczył.

Mieszkańcy są jednak niepocieszeni, bo uważają, że ze strony samorządu jest zbyt mało konkretnych i bardziej zdecydowanych działań.

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 0
0%
😢 Smutne 0
0%
😊 Wesołe 0
0%
👍 Lubię to 0
0%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj