28 C
Rzeszów
piątek, 19 lipca, 2024

Oszukana na amerykańskiego żołnierza

REKLAMA

Ta miłość miała swoją ogromną cenę. Złamała serce i kosztowała fortunę. 50-latka z Jarosławia stała się kolejną ofiarą romantycznego oszustwa. Straciła 100 tys. zł.

Kilka dni temu, do jarosławskiej komendy zgłosiła się 50-letnia mieszkanka powiatu jarosławskiego, która została oszukana przez mężczyznę, poznanego początkiem stycznia tego roku za pośrednictwem portalu społecznościowego. Znajomość miała charakter wirtualny, a rozmówca podawał się za żołnierza armii amerykańskiej, który przebywa na misji w Jemenie. W ciągu dwóch tygodni znajomości, podczas wymiany korespondencji „amerykański żołnierz” flirtował z kobietą, zdobywając jej zaufanie.

Treść wiadomości stawała się coraz bardziej sensacyjna, wymagająca szybkiego działania ze strony jarosławianki.

Amant napisał, że został postrzelony i na dowód przysłał zdjęcie ze szpitala. W końcu dodał, że za chwilę może stracić życie, bo jest szykowany do kolejnej ryzykownej akcji. I wcale mu się to nie uśmiechało. Poprosił 50-latkę, aby podała się za jego żonę napisała maila do generała i wybłagała go, aby nie wysyłał go do akcji, z której może już nigdy nie wrócić.

50-latka zrobiła tak jak prosił ją jej przyjaciel. W odpowiedzi dostała wiadomość od „generała”, że może zamiast niego wysłać kogoś innego, ale za pieniądze. Tu wskazał cennik, który zależał od rodzaju zastępcy.
Kobieta wybrała żołnierza niemieckiego, bo był najtańszy i na wskazany w mailu rachunek bankowy wpłaciła 3 tys. zł.

Na następny dzień kobieta dostała maila, że będą potrzebne pieniądze na odrzutowiec, który przywiezie mężczyznę do Polski. Jak podała kobieta i tym razem wybrała najtańszą opcję – odrzutowiec niemiecki za kwotę 70 tys. zł. Na ten cel zaciągnęła pożyczkę w kwocie 61 tys. zł., dopłacając resztę z własnych oszczędności.

Po wpłacie środków przez kobietę, następnego dnia „amerykański żołnierz” napisał, że jest już w Polsce i skontaktuje się wkrótce. Kolejno wysłał wiadomość na jeden z komunikatorów na telefon, że jest w Warszawie, lecz znów pojawił się problem, tym razem z dokumentami. Oczywiście znów była prośba o pieniądze i pożyczkę. Chodziło o kolejne 70 tys. zł. Wtedy jarosławianka przejrzała na oczy. Uświadomiła sobie, że padła ofiarą naciągacza.

Kobieta dała się zmanipulować i oszukać. Wystarczyły do tego literki napisane w internecie. Resztę podpowiadała wyobraźnia.

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA

Fancyelements

Welcome to the future of building with WordPress. The elegant description could be the support for your call to action or just an attention-catching anchor. Whatever your plan is, our theme makes it simple to combine, rearrange and customize elements as you desire.

Start
Nowe
7dni
Szukaj