-11.5 C
Rzeszów
czwartek, 9 lutego, 2023

Najnowsze

Ojciec podciął córce gardło, a potem sobie. Poszło o majątek

Szokujące sceny w Lubaczowie. 69-letni Henryk O. poderżnął nożem swojej 38-letniej córce gardło, a później sam zranił się w szyję. Oboje trafili do szpitala. Do zdarzenia doszło na placu przed lubaczowską Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Powód ataku? Spór o majątek.

REKLAMA

Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałek 14 listopada. Służby ratunkowe zgłoszenie otrzymały około godz. 13. Na miejscu zaroiło się od karetek na sygnale i radiowozów.

miejsce zdarzenia1
Atak przed ARiMR w Lubaczowie. Policja zaznaczyła kredą miejsce ataku | Fot. Inres24.pl

– Było słychać pisk, krzyk. Potem wszędzie było widać krew. Wokół zgromadziła się grupka ludzi. Część osób wybiegła z urzędu. Ktoś szybko zadzwonił po pomoc – opowiada nam kobieta, który była na miejscu zdarzenia.

Według wstępnych ustaleń prokuratury, podłożem konfliktu były sprawy majątkowe. Ojciec chciał odebrać córce ziemię, którą podarował jej 5 lat temu. Przed wizytą u notariusza oboje stawili w Agencji Rolnictwa, aby sprawdzić, czy na gruncie nie ma zaległości. Okazało się, że jest dług i na parkingu doszło do kłótni.

CZYTAJ TEŻ:  Zabójstwo w toksycznym związku. 18-letnia Natalia zginęła z rąk Norberta. Ruszył ponowny proces

Krwawe zdarzenie rozgrywało się na oczach żony napastnika, a zarazem matki rannej 38-latki. Starsza kobieta wzywała pomocy.

Ojciec i córka trafili do szpitala. 38-latka przeszła zabieg operacyjny. We wtorek, 15 listopada czuła się już na tyle dobrze, że postanowiła opuścić szpital na własne życzenie. Kobieta na stałe mieszka w Anglii. Do kraju wróciła tylko na 4 dni, aby rozliczyć się z ojcem.

Przesłuchanie i zarzuty w szpitalu

Stan seniora od początku był dużo poważniejszy. Miał przeciętą tętnicę szyjną. Tylko cudem udało się go uratować. Następnego dnia jego stan określano już „jako niezagrażający życiu”. 16 listopada odbyło się przesłuchanie mężczyzny. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, ale nie przyznał się do winy, odmówił składania zeznań. Nie chciał nawet podpisać protokołu.

CZYTAJ TEŻ:  Papuga żako na granicy nie miała papierów

Prokuratura skierowała wniosek o aresztowanie 69-latka i sąd umieścił go w areszcie. Mężczyzna trafił do zwykłej celi, okazało się, że został wypisany ze szpitala. Za zarzucane mu przestępstwo grozi dożywotnie więzienie.

Zobacz też:

Komunikat policji w sprawie zdarzenia w Lubaczowie

REKLAMA

Najnowsze

REKLAMA

POGODA

Rzeszów
zamglenia
-11.5 ° C
-9.1 °
-13.1 °
92 %
1.5kmh
37 %
czw.
-0 °
pt.
-0 °
sob.
2 °
niedz.
2 °
pon.
2 °

POPULARNE

Daj nam znać!

Masz ciekawy temat? Chcesz przekazać opinię na temat artykułu, albo sugestie dotyczącą naszej strony? Zapraszamy do kontaktu