Chwile grozy przeżyli klienci galerii VIVO w Stalowej Woli. W biały dzień do centrum handlowego wpadło dwóch zbirów. W konfrontacji z ochroną, wymachiwali pistoletem. Potem uciekli, a wkrótce w całym mieście ruszyła obława.
Wszystko działo się w piątek, 4 lutego. Około godz. 13.30 pod centrum zajechała biada skoda rapid na dębickich numerach rejestracyjnych. Auto zaparkowało nieco dalej od wejścia. Z samochodu wysiadło dwóch młodych mężczyzn, którzy weszli do galerii, a potem próbowali dokonać rabunku. Wcześniej grasowali w Sandomierzu.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Interwencje wobec podejrzanych podjęli pracownicy ochrony. Chcieli ich zatrzymać, ale sprawcy rzucili się do ucieczki. Jeden z nich wtedy wyciągnął przedmiot, który przypominał broń.
W mieście natychmiast zorganizowano obławę. Znany był kierunek przemieszczania się mężczyzn. W akcji wykorzystano nawet psy tropiące. Około godz. 15 na terenach zielonych przy Sanie zatrzymano podejrzewanych napastników – 18 i 27-latka, którzy pochodzą aż z Wielkopolski. Obaj zostali aresztowani.
Udało się odzyskać broń, choć została wyrzucona do rzeki San. Wyłowili ją strażacy z OSP.
Broń będzie poddana badaniom. Wyniki mogą mieć wpływ na surowszy zarzut.
Na razie obaj podejrzani będą odpowiadać za kradzież sklepową i kierowanie gróźb karalnych.
W dniu dzisiejszym zostaliśmy zadysponowani do pomocy w poszukiwaniu broni, która prawdopodobnie została wykorzystana…
Opublikowany przez OSP Stalowa Wola Sobota, 5 lutego 2022
Ostatni atak wywołał wielkie poruszenie zwłaszcza wśród pracowników galerii. Wielu z nich pamiętają atak szaleńca z 2017 r., który zupełnie bez powodu atakował nożem bezbronnych klientów. Zranił 9 osób, w tym jedną śmiertelnie.

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: