Dwóch zbirów dokonało brutalnego napadu na sprzedawcę sklepu monopolowego na Nowym Mieście w Rzeszowie.
Bandyci byli zuchwali. Najpierw w nocy ukradli alkohol, a po 3 godzinach wrócili ukraść następną wódkę. Kiedy próbował ich zatrzymać sprzedawca (27 l.), został ciężko pobity, aż na chwilę stracił przytomność. Potem do szpitala zabrała go karetka.
PRZECZYTAJ TAKŻE:
Policjanci zobaczyli nagranie z monitoringu i rozpoznali jednego z napastników. 30-latka nie mogli jednak zastać w miejscu zamieszkania. Mężczyzna sam dał o sobie znać i to dość w nietypowy sposób.
Kilka dni później szedł pijany ul. Asnyka. Wkurzył się na pachołek parkingowy i zaparkowany samochód. Zaczął tłuc w auto, aż narobił szkód blacharskich na 2 tys. zł. Zmęczył się atakiem i przycupnął na chodniku. Podnieśli go…policjanci. Od razu zapakowali do radiowozu.
Mężczyzna usłyszał zarzuty i trafił na 3 miesiące do aresztu.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: