8.8 C
Rzeszów
poniedziałek, 27 maja, 2024

Janusz Szeremeta z Dynowa pojechał na wojnę na Ukrainę. Zginął w walce

REKLAMA

Tragiczne wieści z Ukrainy. Podczas walk na froncie zginęło dwóch Polaków, którzy byli ochotnikami i służyli w Legionie Międzynarodowym. Jedną z ofiar jest Janusz Szeremeta, ps. Kozak (†41 l.), który pochodził z podrzeszowskiego Dynowa.

– Niestety, Janusz Szeremeta, ps. „Kozak” wraz z towarzyszem Krzysztofem zginęli na froncie. Jest to najsmutniejsza informacja jaką kiedykolwiek dostałem – napisał redaktor, który w imieniu Janusza prowadził jego profil na Facebooku.

Informację o tragicznym zdarzeniu potwierdził także korespondent Polsat News Mateusz Lachowski.

Śmierć 41-latka z Dynowa poruszyła mieszkańcami. „Kozak” był znany w swojej lokalnej społeczności jako człowiek wielu pasji i zainteresowań. W 2021 r. występował nawet w projekcie Miejskiego Ośrodka Kultury „Ludzie z pasją”, gdzie prezentował sztuki walki i kulturę kozacką.

Mężczyzna z Ukrainą czuł się szczególnie związany. Nie tylko dlatego, że się tym krajem interesował, często tam podróżował i długo przebywał. Na Ukrainie urodziła się i mieszkała jego 7-letnia córeczka. Kiedy doszło do rosyjskiej inwazji ojciec – w pierwszym odruchu – postanowił ją ewakuować z Zaporoża.

– „Gdy dowiedziałem się przed wyjazdem, że córce, mamie i babci udało się wyjechać w bezpieczne miejsce, nie zawróciłem. Pomagali mi przyjaciele z Polski jak i z Ukrainy. Bardzo dziękuje, zrobię co w mojej mocy. Hej, hej, hej sokoły!” – napisał w jednym z postów.

W końcu Janusz podjął decyzję, że wstąpi do międzynarodowego legionu.

– Jestem tu dla siebie, dla wolności, ja tutaj muszę być – mówił w reportażu w Polsat News.

Choć było to bardzo rzadkie, przez znajomych przekazywał wiadomości, które były publikowane w mediach społecznościowych: „Kontaktuje się z Wami przez przyjaciela. Dla bezpieczeństwa nie mamy aplikacji oraz social mediów. Nie wiem też, co mówią w telewizji. To wyglądało jak w filmie! Latające przed nosem rakiety, ogromna panika wśród ludzi” – przekazywał w jednej z wiadomości.

Nieznane są dokładne okoliczności śmierci Polaków, ani miejsce. Media podały, że obaj zginęli w walce.

Janusz pozostawił w rozpaczy swoich bliskich. Rodziców, którzy mieszkają w Szklarach, także swoich 3 synów, którzy przebywają w Anglii oraz córeczkę, która z mamą uciekła przed wojną do Polski.

Janusz Szeremeta z Dynowa zginął na wojnie na Ukrainie
Janusz Szeremeta z Dynowa zginął na wojnie na Ukrainie | Fot. Facebook

Zobacz też:

Aresztowano byłego milicjanta podejrzanego o zabójstwo dziennikarza Marka Pomykały z Sanoka

Empatia na ulicy. Dzięki niej senior cały i zdrowy wrócił pod opiekę rodziny

Ten Strażnik Graniczny nie ma sobie równych! Jest wicemistrzem świata!

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA

Fancyelements

Welcome to the future of building with WordPress. The elegant description could be the support for your call to action or just an attention-catching anchor. Whatever your plan is, our theme makes it simple to combine, rearrange and customize elements as you desire.

Start
Nowe
7dni
Szukaj