13.3 C
Rzeszów
niedziela, 16 czerwca, 2024

Imigranci, bezdomni, dziwni panowie. Jak przetrwałem noc na dworcu Berlin Hbf?

REKLAMA

Niespokojne czasy w Europie. To pierwsza myśl, jaka przychodzi do głowy, patrząc na telewizyjne obrazki. Widzimy kolejne relacje o wzrastającym napływie imigrantów, zmieniających oblicze Zachodniej Europy. Informacje o bezpieczeństwie stają się tematem gorących dyskusji. Zatem pełny obaw trafiłem w sam środek tego kontrowersyjnego tematu – na główny dworzec kolejowy w Berlinie. Czy można przetrwać tu noc?

Mój cel to Hamburg. Zależało mi, aby jak najwcześniej dotrzeć do tego portowego miasta i mieć cały dzień na załatwienie spraw, które mam załatwić. To możliwe, z kilkoma przesiadkami pociągiem. Jest tylko jeden problem – czas między godz. 1 a 4 w nocy musisz przeczekać na dworcu w Berlinie. „W tych trudnych czasach to nie lada wyzwanie” – pomyślałem.

Berlin Hauptbahnhof, znany też jako Berlin Hbf, to katedra komunikacji. To jedno z największych i najważniejszych węzłów kolejowych w Europie, jednak to nie tylko jego znaczenie sprawia, że jestem tu teraz. To także historia, która tchnie życie w to miejsce.

Dworzec ten wyrasta na ziemi, która jeszcze niedawno dzieliła Berlin na dwie części, oddzielone Berlińskim Murem. Obecnie stanowi on symbol zjednoczenia Niemiec, miejsce, gdzie przeszłość przenika się z teraźniejszością, a także przyszłością. Jednak czy w tych burzliwych czasach przyszłość jest taka pewna?

O 1 w nocy: Czas spowolnienia

Berlin Hbf to placówka, która nigdy nie zasypia, nawet o godz. 1. Jej ogromnym atutem jest fakt, że nie zamykają jej na noc, w przeciwieństwie do wielu innych dworców w Niemczech. Dlatego jest to idealne miejsce, aby spędzić tu kilka godzin, oczekując na swój pociąg w środku nocy.

Ta noc to okres spowolnionej aktywności komunikacyjnej – między godziną 1 a 4 nad ranem prawie nie kursują pociągi. Wszystkie punkty handlowe są zamknięte, z wyjątkiem restauracji McDonald’s, która w weekendy pozostaje otwarta do godziny 3 rano.

Nieśmiali wędrowcy

Widzę ludzi w różnym wieku i o różnym pochodzeniu, błąkających się nieśmiało po rozległych korytarzach. Nikt nie naciera na nikogo, nie prosi o papierosa ani kilka euro.

To miejsce przyciąga różne osobowości, od dziwnych, eleganckich starszych panów, którzy wydają się szukać towarzystwa, po cierpiących na bezsenność spacerowiczów, bezdomnych i wreszcie osoby, które – tak jak ja – po prostu czekają na swój pociąg.

Ławki na peronach nie są wyjątkowo wygodne, ale można na nich spróbować zdrzemnąć się na chwilę. Choć musi to być tylko pozycja siedząca.

Co zadziwiające, to niska liczba patroli mundurowych. Nie spotkałem ani służb kolejowych, ani policjantów. Być może ich obecność jest zminimalizowana, a monitorowanie odbywa się za pomocą kamer. Reakcja jest w razie potrzeby. Niemniej jednak, ta noc przebiegała spokojnie, a ja czułem się całkiem bezpiecznie.

4 rano: Zmiana na Berlin Hbf

O godzinie 4 rano, atmosfera na dworcu zaczyna się zmieniać. Piekarnie otwierają swoje drzwi, na stacji pojawia się coraz więcej podróżnych. Perony zapełniają się ludźmi. A na tor wjeżdża pierwszy tego dnia ICE. To mój pociąg do Hamburga.

Zobacz też:

Koleją na lotnisko! Ile kosztuje bilet?

Kraby i Abrams na defiladzie w Rzeszowie. Tak świętuje WOT

Berlin Hbf.

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA

Fancyelements

Welcome to the future of building with WordPress. The elegant description could be the support for your call to action or just an attention-catching anchor. Whatever your plan is, our theme makes it simple to combine, rearrange and customize elements as you desire.

Start
Nowe
7dni
Szukaj