5 C
Rzeszów
czwartek, 3 kwietnia, 2025

Festiwal “Karpaty na Widelcu”. To była udana impreza! Te liczby mówią wszystko

REKLAMA

Jarmark, koncerty, a przede wszystkim pyszne, swojskie jedzenie. 24 i 25 września na Rynku w Rzeszowie odbywał się festiwal kulinarny “Karpaty na Widelcu”. Imprezę otworzył Robert Makłowicz (59 l.). To pierwsze takie wydarzeni i można je uznać za bardzo udane. Dopisali wystawcy, dopisała publiczność i dopisała pogoda!

Karpaty na Widelcu to jedyny w swoim rodzaju festiwal na mapie rzeszowskich wydarzeń kulturalnych promujący kuchnię Karpat. Impreza wystartowała 24 września w południe. Rozpoczął ją korowód kucharzy, a potem wszystkich przywitał prezydent miasta Konrad Fijołek oraz pierwszy kucharz wydarzenia – Robert Makłowicz.

[gallery size="medium" td_select_gallery_slide="slide" td_gallery_title_input="Karpaty na Widelcu" ids="38178,38174,38175,38176,38177,38179,38180"]

Jak przystało na kulinarny festiwal królowały potrawy, zwłaszcza te regionalne: kacapoły, hreczanyki, żurek z fasolą i grzybami, proziaki.

Za symboliczną cegiełkę (10 zł), która ma wspomagać najzdolniejszych uczniów szkoły gastronomicznej, można było degustować dania przygotowane przez 11 najlepszych restauracji. Dochód z cegiełek wyniósł 100 tys. zł.

Nie brakowało dań mięsnych, jak także deserów. Cukiernicy przygotowali ogromną karpatkę, która ważyła 120 kg i miała 2 metry średnicy. To do niej ustawiła się najdłuższa kolejka. – Pięknie wygląda i wspaniale smakuje – zachwalali degustatorzy. Karpatką poczęstowało się 1500 smakoszy.

II dzień, 25 września – kocioł z dziczyzną

W niedzielę, w drugi dzień festiwalowych atrakcji na Rynku pojawił się ogromny kocioł z dziczyzną. Rozdano ok. 8 tys. porcji zupy. Kucharze ugotowali jej aż 2,5 tys. litrów. Do kotła trafiło: 300 kg dziczyzny!

Równie bogate było „menu muzyczne”. W niedzielę na scenie głównej zagrali Patryk Mateja i zespół Haydamaky.

Karpaty na Widelcu to także dwudniowy jarmark produktów regionalnych i rękodzieła. Swoje produkty zaprezentowało ponad 60 wystawców, których stosika były rozlokowane na ul. Kościuszki i Grunwaldzkiej.

Mieszkańcom, turystom bardzo spodobał się festyn. Publiczność dopisała. Festiwal odwiedziło 15 tysięcy widzów. Wszyscy życzyli sobie, aby taki festiwal już na stałe wpisał się do kalendarza imprez kulturalnych w Rzeszowie.

Karpaty na widelcu

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 0
0%
😢 Smutne 0
0%
😊 Wesołe 0
0%
👍 Lubię to 0
0%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj