9.1 C
Rzeszów
czwartek, 29 lutego, 2024

Chce być nowym prezydentem Rzeszowa. Kim jest Marcin Warchoł?

REKLAMA

Pochodzi z Niska, ale Rzeszów zawsze był mu bliski. Jako dziecko z rodzicami przyjeżdżał tu na zakupy, wpadał do „Myszki” na lody. Tu poznał żonę, którą zabierał na randki do „Czarnego kota”. Choć Marcin Warchoł na co dzień jest posłem i pełni funkcję wiceministra sprawiedliwości, zamierza porzucić świat warszawskiej polityki i całkowicie poświęcić się dla miasta. Pierwszy zapowiedział start w przedterminowych wyborach na prezydenta Rzeszowa. Jeszcze nie wiadomo z kim się zmierzy, ale już jest faworytem. To właśnie jego kandydaturę popiera ustępujący ze stanowiska Tadeusz Ferenc (81 l.).

Marcin Warchoł ma 40 lat, żonę, troje dzieci i od niedawna mieszka w Rzeszowie. Posiada mieszkanie. Dotychczas był bardziej związany z rodzinnym Niskiem, ale od 2,5 roku stał się niemal stałym gościem w Urzędzie Miasta w Rzeszowie.

Jako wiceminister sprawiedliwości pilotował sprawę przekazania Zamku Lubomirskich na rzecz miasta. W resorcie zaangażował się w prace nad zmianami w prawie, które umożliwiałby pozyskiwanie dotacji na budowę kolejki jednoszynowej. Dzięki środkom z Funduszu Sprawiedliwości nowy sprzęt zyskali strażacy OSP i szpitale.

Zapał i zaangażowanie młodego polityka w sprawy rzeszowskie bardzo ujął Tadeusza Ferenca. To właśnie jego ustępujący prezydent widzi jako następcę. Postanowił okazać mu poparcie, choć jest spoza najbliższego otoczenia i politycznego zaplecza, czym z pewnością wywołał w swoim środowisku konsternację. – Gra się tak, żeby było jak najlepiej. Pan minister jest dobrze zorientowany. Wie, co się dzieje, co będzie realizowane. Nie ulega wątpliwości, że doskonale porusza się po pokojach rządowych. Jest skuteczny i potrafi wiele załatwić – mówi Tadeusz Ferenc.

Marcin Warchoł jest absolwentem Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. W 2009 r. uzyskał stopień doktora. Zna trzy języki obce – biegle język włoski i angielski oraz niemiecki.

W latach 2006–2007 był asystentem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, a w latach 2009–2010 asystentem Rzecznika Praw Obywatelskich Janusza Kochanowskiego. W biurze RPO pracował do czasu przejścia do Ministerstwa Sprawiedliwości. W ostatnich wyborach startował z okręgu rzeszowskiego, zdobywając znakomity trzeci wynik na liście PiS. Oddano na niego 28 tys. 495 głosów.

Teraz wiceminister postanowił wszystko postawić na jedną kartę. Deklaruje rezygnację z członkostwa w partii Solidarna Polska, a także z polityki warszawskiej.

– Moją partią jest Rzeszów, a najwyższym celem dobrobyt miasta. Chcę kontynuować zaczęte inwestycje i pomysły. Budowę stadionu Resovii, Wisłokostradę, tunel pod rondem Pobitno – wylicza Marcin Warchoł.

Postanowił być niezależnym kandydatem w przedterminowych wyborach. Niebawem okaże się, kim będą jego konkurenci.

Najnowsze

Najnowsze

REKLAMA
Start
Nowe
7dni
Szukaj