10 C
Rzeszów
sobota, 5 kwietnia, 2025

Afera o 33 grosze. Radiowóz przyjechał do bułki

REKLAMA

Oto historia z życia wzięta, a dotyczy mamy, która z trójką dzieci robiła zakupy w Biedronce przy Witolda w Rzeszowie. Doszło do wielkiego zamieszania i interwencji policji z powodu bułki wartej 33 grosze.

Kobieta poskarżyła się Gazecie Wyborczej, na zachowanie personelu i aferę jaka powstała wokół bułki za 33 grosze. Klientka opowiedziała dziennikarzom, że dzieci przy dziale z pieczywem wzięły po jednej bułce. – Nawet nie zauważyłam, jak zaczęły je podjadać. Przy kasie jednej bułki już nie było i zapomniałam powiedzieć o tym kasjerowi – opowiada Gazecie Wyborczej czytelniczka.

Na parkingu podeszli do niej dwaj pracownicy. Kobieta oburza się, że zamiast poprosić ją o zapłacenie za bułkę, kierownik zawiadomił policję. – „Przecież nie kradłabym bułki. Nawet złodziejowi by się to nie opłacało” — cytuje kobietę gazeta.

Według relacji klientki, przyjechał patrol radiowozem i skończyło się upomnieniem. Przedstawiciel sklepu – w rozmowie z Gazetą Wyborczą – przyznał, że pracownikowi „zabrakło zrozumienia okoliczności” i sklep już przeprosił klientkę.

Sprawa w tym przypadku skończyła się dla klientki pozytywnie, ale znane są podobne przypadki, które miały konsekwencje prawne.

Trzy lata temu była głośna sprawa emeryta ze Szczecina, którego sąd skazał za zjedzenie w sklepie cukierka wartego 40 groszy. Sąd uznał winę seniora i skazał go na 20 zł grzywny oraz pokrycie dużo wyższych kosztów sądowych.

💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją:

😱 Wstrząsające 0
0%
😢 Smutne 0
0%
😊 Wesołe 0
0%
👍 Lubię to 0
0%

Inres24 w Google News

Obserwuj i bądź na bieżąco

Najnowsze

Najnowsze

Nowe
START
7dni
Szukaj