Kingę W. (19 l.) zżerała zazdrość – do tego stopnia, że dokonała brutalnego ataku w Zawadzie pod Dębicą. Jej ofiarą padła 38-letnia Ukrainka.
Wszystko działo się 17 marca na parkingu przed jednym z zakładów. 19-latka czatowała tu od kilku godzin. O 6:30 zobaczyła swojego byłego partnera, który właśnie wyszedł z fabryki i wsiadał do auta. Nie był sam. Miał pasażerkę – 38-letnią koleżankę z pracy.
Rozwścieczona 19-latka w Ukraince widziała rywalkę i przyczynę swojej zawiedzionej miłości. Rozstała się z partnerem, ale cały czas miała nadzieję, że do niej wróci.
Zazdrośnica doskoczyła do auta, zaczęła szarpać Ukrainkę, chwyciła w końcu nóż, którym zadała ofierze dwa ciosy w nogę. Ostrze przebiło na wylot łydkę. Napastniczkę przed dalszym atakiem powstrzymał mężczyzna.
Pokrzywdzona trafiła do szpitala. Na szczęście obrażenia nie zagrażają jej życiu.
19-latka uciekła, ale jeszcze tego samego dnia została zatrzymana w Strzyżowie.
Prokuratura postawiła jej zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi nawet dożywocie. Sąd postanowił ją tymczasowo aresztować.
Jak ujawniła prokuratura, kobieta nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Stwierdziła tylko, że chciała ofiarę nastraszyć.
Tłumaczył się mężczyzna będący świadkiem zdarzenia. Utrzymuje on, że Ukrainka jest tylko jego koleżanką z pracy i nie łączą go z nią głębsze relacje.
💡 Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł! Podziel się swoją reakcją: